Perła wśród wielkopolskich drewnianych świątyń
To jeden z najciekawszych obiektów sakralnych w Wielkopolsce. Kilka lat temu odkryto wewnątrz polichromię, która była zakryta pod kilkoma warstwami farb przez blisko 150 lat.
Zarys historyczny
Kaplica dworska istniała, w tym miejscu podobno już w 1510 roku. Początek obecnej świątyni datuje się na 1615 roku – obecnie stanowi prezbiterium. W latach 1712/1715 za sprawą fundatorów rodziny Stoińskich, obiekt ten rozbudowano o nawę główną. W połowie XIX dobudowano wieżę a w 1873 roku świątynia przeszła remont.
Przez setki lat obiekt pełnił funkcję kościoła filialnego dla parafii w Baranowie. – W 2029 roku obchodzić będziemy sto lat naszej parafii – mówi ksiądz Paweł Frąckowiak, proboszcz parafii pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.




W 2011 roku ks. kan. Stanisław Borowicki, poprzedni proboszcz parafii, rozpoczął naprawę świątyni. – Zaczęło się od remontu dachu kościoła, gdzie w znacznej mierze wymianie uległa konstrukcja dachowa, gdyż była w złym stanie technicznym. Poddano także konserwacji elementy konstrukcji zrębowej ścian – tłumaczy Tomasz Talar, kierownik kaliskiej delegatury, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu. – Przed remontem, nikt nie spodziewał się, że odkryte zostaną polichromie, które odmienią zakres prac i wizerunek całego kościoła – dopowiada Arkadiusz Wypych, konserwator zabytków. Z powodu prac remontowych i konserwatorskich, przez ponad dziesięć lat kościół był zamknięty, a msze odbywały się w położonej tuż obok kaplicy.




Polichromie zakryte przez ponad 100 lat
Podczas badań konserwatorskich i remontowych okazało się, że całe wnętrze pokryte jest polichromią, zarówno ściany jak i strop. – Malowidła wykonane zostały w 1717 roku. Nad wejściem do kruchty bocznej jest sygnatura autora. Niestety nie zachowało się jego nazwisko. Wiadomo że miał na imię Andreas Pictor Częstochowiensis – opowiada Arkadiusz Wypych. – Polichromie zostały ostatecznie zamalowane w 1870 roku i w ciągu 140 lat, pamięć o nich w zasadzie przestała istnieć – dodaje. W połowie XIX wieku po obu stronach nawy postawiono ołtarze boczne, które zakryły część malowideł. Te polichromie nie zostały zamalowane podczas kolejnych odnowień i w nienaruszonym stanie przetrwały do 2011 roku, kiedy zostały odkryte. – Ołtarze boczne to, można powiedzieć, winowajcy remontu całego kościoła. Po ich odsunięciu pojawiły się malowidła o których nikt nie wiedział – tłumaczy ksiądz Paweł Frąckowiak.
Oba ołtarze znajdują się obecnie w części wieżowej, tuż przy wejściu do kościoła. – Po konserwacji powinny wrócić do kościoła, ale nie ma ich gdzie teraz postawić. To kłopot bogactwa tego kościoła, bo wszystkie ściany są polichromowane – tłumaczy Arkadiusz Wypych.





Wartość historyczna i religijna
Drewniany kościół w Grębaninie to wartościowy przykład lokalnej, wiejskiej architektury drewnianej z elementami barokowymi i bogatą warstwą historyczną. Wyposażenie i rzeźba ołtarzowa zawiera elementy starsze — m.in. późnogotycką rzeźbę Matki Boskiej, nazywanej tu Matką Grębanińską z około 1500 roku. Odkrycia i konserwacja polichromii przywracają świątyni znaczącą część jej oryginalnej tożsamości artystycznej i liturgicznej. – Ze względu na jednolitą i w pełni zachowaną polichromię z początku XVIII wieku, to jeden z najciekawszych obiektów drewnianych w Wielkopolsce. Warto docenić także kunszt artysty, jak również jakość prac, które zostały wykonane w ostatnich latach – podkreśla Tomasz Talar.